- Ambasada
- Ambasador Rosji w Polsce
- Newsy
- Koncepcje polityki państwowej Federacji Rosyjskiej
- Mowa Niezależna
- Kryzys ukraiński
- O historii Rosji i stosunków rosyjsko-polskich
- Historia Rosji w rosyjskich podręcznikach szkolnych
- O radzieckich memoriałach wojskowych w Polsce
- O Zwycięstwie narodu radzieckiego w Wielkiej wojnie Ojczyźnianej
- O stworzeniu muzeum na miejscu byłego obozu zagłady w Sobibór
- O katastrofie samolotu Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej w dniu 10 kwietnia 2010 roku
- Stosunki rosyjsko-polskie i kwestie bezpieczeństwa międzynarodowego
- O sytuacji z rozprzestrzenieniem się koronawirusa
- Archiwum materiałów dotyczących poszczególnych kwestii stosunków rosyjsko-polskich
- Ku 90. rocznicy urodzin Jewgienija Primakowa
- Ogłoszenia
- Rosyjskie organizacje w Polsce
- Wydział Konsularny Ambasady Rosji w Polsce
- Konsulat Generalny Rosji w Gdańsku
- Konsulat Generalny Rosji w Krakowie
- Konsulat Generalny Rosji w Poznaniu
- Przedstawicielstwo Handlowe Rosji w Polsce
- Rosyjski Ośrodek Nauki i Kultury w Warszawie
- Szkoła przy Ambasadzie Rosji w Polsce
- Rosyjskie Centrum Nauki i Kultury w Gdańsku
- Mały Ruch Graniczny
- Rodacy
- Galeria
- Video
- Radio i telewizja rosyjska
- O Dniu Rosji
Mowa Niezależna
Przemówienie Ministra Spraw Zagranicznych Federacji Rosyjskiej Siergieja Ławrowa do uczestników 130. zdalnej sesji ministerialnej Komitetu Ministrów Rady Europy, Ateny, 4 listopada 2020 r.
Szanowna Pani Sekretarz Generalna!
Szanowny Panie Przewodniczący Komitetu Ministrów!
Drodzy Koledzy!
To symboliczne, że 70. rocznicę Europejskiej Konwencji Praw Człowieka obchodzimy razem – choć wirtualnie – w Atenach. Na ziemiach Hellady narodziły się pierwsze koncepcje praw człowieka i demokracji.
Pamiętamy też, że nasza Konwencja, która uwieńczyła trzy tysiąclecia rozwoju prawa europejskiego i myśli humanistycznej, była odpowiedzią na okropności drugiej wojny światowej. Gwarancją, że nigdy się nie powtórzą. W tym roku obchodziliśmy 75. rocznicę zwycięstwa nad nazizmem. Naród radziecki uratował Europę przed „brązową dżumą”, wraz z innymi narodami kontynentu składając ofiary na ołtarzu tego zwycięstwa. Niektórzy członkowie naszej Organizacji mają jednak dość krótką pamięć. Rewidują wyniki wojny, gloryfikują nazistów i ich wspólników, niszczą pomniki wyzwolicieli Europy. Zapomnieli, jakim kosztem wartości i ideały zapisane w EKPC zostały zdobyte.
Jestem przekonany, że rewizjonizm historyczny jest jednym z głównych zagrożeń dla naszej Konwencji i opartego na niej porządku prawnego. Potwierdza to praktyka. W miejscach, gdzie historia jest pisana na nowo i gdzie wznoszone są pomniki oprawców Holokaustu, obserwuje się masowe naruszenia praw człowieka. Na Ukrainie i w krajach nadbałtyckich miliony są dyskryminowane za rosyjskie pochodzenie lub mówienie po rosyjsku. Setki tysięcy osób są uznawane za „bezpaństwowców” i pozbawiane podstawowych praw. Rada Europy nie powinna patrzeć na ten apartheid XXI wieku przez palce – wyrządza w ten sposób nieodwracalną szkodę swojej reputacji.
EKPC stał się podstawą wspólnej przestrzeni humanitarnej na kontynencie. Jest to przestrzeń związana zasadami prawa międzynarodowego, a nie jakimiś „zasadami” arbitralnie narzucanymi przez poszczególne kraje i ich bloki. Przestrzeń ta nie będzie jednak kompletna, dopóki do Konwencji nie przystąpi Unia Europejska, bez wyjątków i wykluczeń. Leży to w interesie wszystkich Europejczyków.
Rosja zawsze sumiennie wykonywała i będzie wykonywać swoje zobowiązania wynikające z EKPC. Dotyczy to również tego trudnego okresu, w którym my wszyscy jesteśmy zmuszeni do podejmowania restrykcyjnych środków w celu ochrony naszej ludności przed koronawirusem.
Centralnym aspektem EKPC jest prawo do życia. Rosja zrobiła wszystko, co w jej mocy, aby pomóc wszystkim potrzebującym krajom w walce z pandemią. Zaproponowaliśmy, żeby usunąć wszystkie bariery i znieść sankcje, które uniemożliwiają wzajemną pomoc w tych trudnych czasach. Cieszę się, że wiele państw członkowskich działało w ten sam sposób.
Chciałbym w związku z tym wyrazić swoją wdzięczność dla prezydencji greckiej. W warunkach kryzysu sanitarnego greccy przyjaciele nie tylko przestrzegali przykazania swojego wielkiego rodaka Hipokratesa – „nie szkodzić”, lecz również uzyskali praktyczne wyniki, stworzyli podstawy do dalszej konstruktywnej pracy. My w Rosji od samego początku wzywaliśmy Radę Europy, by nie zadowalała się rolą nadzorowania EKPC i innych konwencji. Trzeba iść dalej – opracować jednoczącą agendę, łącząc wysiłki państw w dziedzinie opieki zdrowotnej i społecznej. Tragiczna lekcja koronawirusa zmusza nas do rewizji priorytetów naszej Organizacji – do wzmocnienia wymiaru społecznego w oparciu o jej mechanizmy, w tym Konwencję Medicrime, Europejską Kartę Społeczną czy Farmakopeę Europejską.
W Rosji uzyskała certyfikat pierwsza szczepionka przeciwko koronawirusowi – „Sputnik V”. Opracowujemy jeszcze dwie szczepionki. Jesteśmy gotowi do współpracy w dziedzinie szczepień również na szczeblu Rady Europy. Wiemy, że nie wszystkim podobają się sukcesy naszego kraju. Ale żadnych względów politycznych, żadnych kalkulacji ekonomicznych nie należy stawiać ponad interesem ochrony zdrowia własnych obywateli. Pozwolę sobie zacytować innego wielkiego Greka, Sokratesa: „Kto chce, szuka sposobu. Kto nie chce, szuka powodu”.
Koronawirus potwierdził, jak ważne jest, aby Europejczycy byli zjednoczeni w obliczu wspólnych zagrożeń. Zawsze wierzyliśmy w potencjał jednoczący Rady Europy. Upatrywaliśmy w nim prototyp Wspólnego Europejskiego Domu. Musimy jednak uczciwie przyznać, że nasze doświadczenie z ćwierćwiecza życia w tym „domu” jest niejednoznaczne – są w nim zarówno niezaprzeczalne osiągnięcia, jak i niespełnione nadzieje i rozczarowania.
Kryzys, którego Rada Europy doświadczyła w latach 2014-2019, wyraźnie pokazał konsekwencje naruszenia zasad i norm zapisanych w jej Karcie. Jest to rezultat stosowania podwójnych standardów, prób wykorzystania swoich struktur do promowania interesów blokowych i wyrównywania rachunków politycznych. Mam nadzieję, że z tego kryzysu wszyscy wyciągnęli właściwe wnioski i że nikt nie będzie chciał jego powtórki. Podstawowy wniosek, jaki wyciągnęliśmy w Rosji, jest następujący: Rada Europy musi zachować swoją niezależność i tożsamość prawdziwie paneuropejskiej organizacji opartej na zasadach suwerennej równości państw, poszanowania ich specyfiki i podejść. Tylko wówczas będzie mogła skutecznie dążyć do osiągnięcia swojego głównego celu statutowego – wzmocnienia jedności między krajami europejskimi, wspomagania ich postępu gospodarczego i społecznego oraz budowy wspólnej przestrzeni prawnej i humanitarnej od Lizbony po Władywostok.