Szukaj
- Ambasada
- Ambasador Rosji w Polsce
- Newsy
- Koncepcje polityki państwowej Federacji Rosyjskiej
- Mowa Niezależna
- Kryzys ukraiński
- O historii Rosji i stosunków rosyjsko-polskich
- Historia Rosji w rosyjskich podręcznikach szkolnych
- O radzieckich memoriałach wojskowych w Polsce
- O Zwycięstwie narodu radzieckiego w Wielkiej wojnie Ojczyźnianej
- O stworzeniu muzeum na miejscu byłego obozu zagłady w Sobibór
- O katastrofie samolotu Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej w dniu 10 kwietnia 2010 roku
- Stosunki rosyjsko-polskie i kwestie bezpieczeństwa międzynarodowego
- O sytuacji z rozprzestrzenieniem się koronawirusa
- Archiwum materiałów dotyczących poszczególnych kwestii stosunków rosyjsko-polskich
- Ku 90. rocznicy urodzin Jewgienija Primakowa
- Ogłoszenia
- Rosyjskie organizacje w Polsce
- Wydział Konsularny Ambasady Rosji w Polsce
- Konsulat Generalny Rosji w Gdańsku
- Konsulat Generalny Rosji w Krakowie
- Konsulat Generalny Rosji w Poznaniu
- Przedstawicielstwo Handlowe Rosji w Polsce
- Rosyjski Ośrodek Nauki i Kultury w Warszawie
- Szkoła przy Ambasadzie Rosji w Polsce
- Rosyjskie Centrum Nauki i Kultury w Gdańsku
- Mały Ruch Graniczny
- Rodacy
- Galeria
- Video
- Radio i telewizja rosyjska
- O Dniu Rosji
Newsy
Wystąpienie i odpowiedzi Ministra Spraw Zagranicznych Siergieja Ławrowa na pytania mediów na wspólnej konferencji prasowej z Federalnym Ministrem Spraw Europejskich i Zagranicznych Republiki Austrii Alexandrem Schallenbergiem na temat wyników rozmów, Wiedeń, 25 sierpnia 2021 r.
Szanowni Państwo,
Odbyliśmy konstruktywną, rzeczową rozmowę z austriackim kolegą Alexandrem Schallenbergiem na temat szerokiego zakresu dwustronnych i międzynarodowych kwestii będących przedmiotem wspólnego zainteresowania.
Mimo ograniczeń sanitarno-epidemiologicznych stosunki między naszymi państwami stopniowo się rozwijają. Kanclerz Federalny Sebastian Kurz wziął udział jako gość honorowy w Międzynarodowym Forum Ekonomicznym w Petersburgu w czerwcu br. 6 sierpnia br. Prezydent Rosji Władimir Putin i Sebastian Kurz ponownie rozmawiali online podczas otwarcia cementowni w Rosji, wybudowanej przez jedną z dużych austriackich firm.
Z zadowoleniem przyjęliśmy wzajemne nastawienie do pełnego przywrócenia wymiany międzyparlamentarnej, międzyresortowej i międzyregionalnej. We wrześniu 2021 r. przewodnicząca Rady Federacji Zgromadzenia Federalnego Federacji Rosyjskiej Walentina Matwijenko ma odwiedzić Wiedeń, aby wziąć udział w V Światowej Konferencji Przewodniczących Parlamentów. Spotkania szefów regionów naszych dwóch państw zaplanowano na jesień 2021 r. w Salzburgu.
Dużą wagę przywiązywaliśmy do relacji handlowych i inwestycyjnych. Austria jest jednym z kluczowych partnerów gospodarczych Rosji w Europie. Około 1,5 tys. austriackich firm z powodzeniem prowadzi interesy w naszym kraju. Spodziewamy się nowych porozumień podczas posiedzenia Wspólnej Rosyjsko-Austriackiej Komisji ds. Handlu i Współpracy Gospodarczej zaplanowanego na październik 2021 r. w Wiedniu. Dzień wcześniej odbędzie się spotkanie Rosyjsko-Austriackiej Rady Biznesu.
Przeanalizowaliśmy realizację najważniejszych wspólnych przedsięwzięć. Wysoko oceniliśmy poziom współpracy w sektorze energetycznym, w tym starania Gazpromu i koncernu OMV w trakcie budowy Nord Stream 2 i ich udział w infrastrukturalnych projektach na terytorium Rosji.
Omówiliśmy perspektywy wzajemnego działania w innowacyjnych branżach, w tym cyfryzację sfery społeczno-gospodarczej, walkę z epidemiami i adaptację do globalnych zmian klimatu. Podkreśliliśmy znaczenie przywrócenia wymiany turystycznej. Byłoby to ułatwione dzięki wczesnemu rozwiązaniu kwestii wzajemnego uznawania świadectw szczepień.
Wysoko cenimy więzy kulturowe i humanitarne, które kontynuowane były na odległość. Ich intensywność nawet wzrosła. Znaczącą rolę odegrało w tym rosyjsko-austriackie forum społeczne «Dialog Soczi», dzięki któremu w tę pożyteczną działalność zaangażowane są szerokie kręgi naukowe i eksperckie, studenci i uczniowie. Realizowany jest poświęcony literaturze i teatrowi program Roku Rosji w Austrii i Roku Austrii w Rosji.
W trakcie wizyty zamierzam omówić odpowiednie plany na spotkaniach z aktywistami «Dialogu Soczi» i z przedstawicielami środowiska biznesowego.
Wyraziłem wdzięczność partnerom austriackim za opiekuńczy stosunek do rosyjskich wojskowych grobów i pomników na terenie Austrii. Wysoko cenimy wspólną kulturę zachowania pamięci historycznej. Będę wspierał Alexandra Schallenberga, który zwrócił uwagę na dogłębną, pożyteczną pracę prowadzoną przez Wspólną Rosyjsko-Austriacką Komisję Historyków.
Przedyskutowaliśmy międzynarodowe problemy. Szczególną uwagę zwracaliśmy na sytuację na kontynencie europejskim, w tym na opłakany stan stosunków między Rosją a Unią Europejską. Kontakty z Brukselą zostały zminimalizowane ze względu na unijną politykę nastawioną na powstrzymywanie Rosji. Ze swojej strony wyraziłem gotowość do rozwijania pragmatycznego dialogu z Unią Europejską i jej poszczególnymi członkami wyłącznie na podstawie równouprawnienia i wzajemnego szacunku i do poszukiwania porozumień w dziedzinach odpowiadających obopólnym interesom.
Kolega przypomniał o sytuacji wokół Aleksieja Nawalnego. Odpowiedziałem mu, że odsiaduje wyrok za przestępstwa gospodarcze i szkody wyrządzone przez niego i jego brata francuskiej firmie «Yves Rocher». Znamienne, że nasi zachodni koledzy, mówiąc o blogerze, z jakiegoś powodu przestali mówić o konieczności zakończenia śledztwa w sprawie jego «otrucia». Nie będę wymieniał wszystkich sprzeczności i niespójności istniejących w tym temacie. Zaproponuję tylko, aby każdy, kto jest zainteresowany ustaleniem prawdy, przeczytał oficjalne odpowiedzi niemieckiego rządu na zapytanie parlamentarne. Zostały ogłoszone na posiedzeniu Bundestagu, są protokoły. Bardzo zajmująca lektura.
Alexander Schallenberg potwierdził stanowisko Austrii w sprawie Krymu. Przypomniałem, jak mieszkańcy Krymu zagłosowali za powrotem do Rosji i w jakich warunkach: po zamachu stanu i po tym, jak do władzy doszli ultra-radykałowie i neonaziści, jak zaczęli oni grozić, że wypędzą Rosjan z Krymu i wysłali tam uzbrojonych bojowników. Wydarzenia takie jak «Platforma Krymska» należą do kategorii nierealnej polityki. To sztuczne idee, które są wcielane w tego rodzaju «spektakle». Ukraina zapewne nie raz nas ucieszy swoimi decyzjami. Niedawno powiedziano, że «przejęli» Dzień Chrztu Rusi. Może niedługo pan Władimir Zieleński zdecyduje, że Nowy Rok można świętować tylko na Ukrainie, bo wszystko inne nie jest ukraińskie.
Chciałbym przypomnieć, jak przebiegały kontakty Austro-Węgier z Krymem. W maju 1787 r. Katarzyna II odwiedziła Krym. Towarzyszyli jej zagraniczni dyplomaci oraz cesarz Józef II, który przybył tam incognito. Kolejny ciekawy fakt. W marcu 1897 roku Ambasada Austro-Węgier w Petersburgu zwróciła się do Ministerstwa Spraw Zagranicznych Cesarstwa Rosyjskiego z prośbą o zezwolenie obywatelowi Austrii Ginze na wywiezienie z Krymu 100 pędów winorośli. Uzyskano zgodę i pędy dostarczono do Austrii. Być może winogrona do niektórych węgierskich i austriackich win, którymi będziemy dziś raczeni podczas lunchu, są zbierane w naszych czasach na winoroślach pochodzenia krymskiego. W historii mamy ze sobą wiele wspólnego.
Jeszcze raz podkreślę wagę szczerej rozmowy na każdy temat. Jesteśmy na to otwarci. Najważniejsze, żeby kontakty opierały się na konkretnych faktach, a nie na względach solidarności ideologicznej, którą coraz częściej obserwujemy ze strony naszych zachodnich kolegów w sprawach takich jak Ukraina.
Jesteśmy zainteresowani kontynuowaniem dialogu z partnerami austriackimi w innych kwestiach międzynarodowych: Bliski Wschód, Afryka Północna, Afganistan, Bałkany i wiele innych.
Rozmowy w całości były pożyteczne. Kontynuujemy nasze kontakty. Dziś i jutro program jest obszerny. Chciałbym wyrazić uznanie austriackim gospodarzom za ich gościnność.
Pytanie: Chciałabym zapytać o współpracę społeczeństwa obywatelskiego Rosji i Austrii. Państwo rosyjskie ma teraz możliwość ogłoszenia zagranicznym agentem każdego obywatela rosyjskiego, któremu opłacono rachunek za hotel lub który jest wspierany finansowo. Czy są jakieś gwarancje ze strony rosyjskiej, że te środki nie będą dotyczyć obywateli rosyjskich uczestniczących w ramach «Dialogu Soczi» w projektach austriackiego i rosyjskiego społeczeństwa obywatelskiego?
Siergiej Ławrow: Pani pytanie opiera się na niedostatecznej znajomości tematu i na całkowitym braku informacji. Jeśli to Panią interesuje, może Pani zapoznać się z ustawami, przyjętymi w Rosyjskiej Federacji i licznymi komentarzami, które powstały odnośnie tych ustaw.
Przypomnę jak temat zagranicznych agentów powstał w rosyjskim życiu politycznym. Byliśmy zmuszeni odpowiadać na te działania, które USA i niektóre inne kraje europejskie podjęły przeciwko naszym obywatelom. W Stanach Zjednoczonych, jak wiadomo, od 1938 r. obowiązuje ustawa o zagranicznych agentach, która nie tylko istnieje, ale jest również aktywnie stosowana. Na przykład, nasze kanały «RT» i agencja «Sputnik» zostały ogłoszone agentami zagranicznymi. Byli zobowiązani do oznaczania swoich informacji jako materiałów wyprodukowanych przez zagranicznych agentów, co robią. Nie jest to nasz wybór, ale jeśli są takie wymagania, to je spełniamy. Kiedy w odpowiedzi ogłosiliśmy, że «Radio Swoboda» i «Radio Wolna Europa» są zagranicznymi agentami, one kategorycznie odmówiły powiadomienia swoich słuchaczy i użytkowników, że są takimi agentami w Federacji Rosyjskiej. Nasze sądy nakładają na nich kary.
My pierwsi nigdy nie zaczynamy tego rodzaju działania, ale jeśli takie środki dyskryminacyjne zostaną podjęte przeciwko naszym mediom, naszym obywatelom, jeśli otrzymają etykietkę zagranicznych agentów i będą odpowiednio ścigani, wtedy odpowiemy. Nie będzie to «zemsta», ale doprowadzenie naszych stosunków w odpowiednim obszarze do parytetu. Agent zagraniczny to osoba fizyczna lub prawna, która otrzymuje środki finansowe z zagranicy i prowadzi działalność polityczną. Osoby zajmujące się kontaktami humanitarnymi, kulturalnymi nie podlegają prawu o zagranicznych agentach.
Dlatego po raz kolejny radzę zapoznać się z tekstami ustaw oraz z wielokrotnie wygłaszanymi komentarzami, m.in. przez Prezydenta Federacji Rosyjskiej Władimira Putina, Prokuratora Generalnego Federacji Rosyjskiej i Ministerstwo Spraw Zagranicznych Federacji Rosyjskiej.
Pytanie (do obu ministrów): Кanclerz Аustrii Sebastian Кurz poinformował, że nie będzie przyjmował uchodźców z Afganistanu. Jeśli Waszyngton lub oficjalna Bruksela będzie wywierać presję na Wiedeń, jak planuje się bronić tego stanowiska? Czy przy umieszczaniu uchodźców z Afganistanu w Austrii będą brane pod uwagę doświadczenia związane z umieszczaniem tutaj uchodźców z Czeczenii?
Jakie doświadczenie może wynieść Zachód z przegranej kampanii w Afganistanie?
Siergiej Ławrow: Problemy nielegalnej migracji dawno i ostro stoją w Europie. To także część następstw tych awantur, które nasi zachodni koledzy, NATO na czele z Amerykanami, realizowali przez wiele lat.
Odpowiadając na pytanie, jakie wnioski mogą wyciągnąć Stany Zjednoczone z tego, co ostatecznie wydarzyło się w Afganistanie, najważniejszą konkluzją jest to, że nie trzeba nikogo uczyć życia, a tym bardziej zmuszać siłą. Widzieliśmy w Libii, Syrii, Iraku i Afganistanie, jak Amerykanie chcieli zmusić wszystkich do życia według ich własnego uznania. Każdy musi radzić sobie z własnymi problemami. Tym bardziej, że w każdym kraju jest ich wystarczająco dużo.
Wymieniłem już cztery wojenne kampanie, które nie doprowadziły do niczego dobrego. Nastąpił tylko wybuch terroryzmu, handel narkotykami wzrósł bezprecedensowo, a napływ nielegalnych migrantów zalał Europę natychmiast po zbombardowaniu przez NATO państwa libijskiego. Wniosek – nie ma potrzeby ingerowania w sprawy innych ludzi, nie ma potrzeby użycia siły z naruszeniem Karty Narodów Zjednoczonych.
Pytanie: Oficjalny przedstawiciel MSZ Rosji wczoraj oznajmiła, że będą «następstwa» dla tych, którzy uczestniczyli w «Platformie Krymskiej» w Kijowie. Czego ma oczekiwać Austria?
Siergiej Ławrow: Odnotowujemy stosunek naszych kolegów do swobodnego wyrażenia woli mieszkańców Krymu, do którego doszło w odpowiedzi na zamach stanu na Ukrainie, a także w odpowiedzi na groźby tych uczestników zamachu «wyrzucenia z Krymu wszystkiego, co rosyjskie». To zagrożenie nigdzie nie zniknęło, ponieważ prezydent Ukrainy Władimir Zieleński niedawno udzielił wywiadu i powiedział, że ci, którzy mieszkają na Ukrainie i uważają się za Rosjan, powinni udać się do Rosji. To, niestety niczym nie różni się od gróźb, jakie padły w lutym 2014 roku z Kijowa pod adresem mieszkańców Krymu. Obecny rząd ukraiński jest całkowicie podporządkowany takim ultranacjonalistycznym, neonazistowskim ideom, które są ucieleśniane, w tym w ustawach przyjętych na Ukrainie: w ustawie o edukacji, o językach, o rdzennych narodach. Nowe ustawy, obecnie omawiane pod rubryką «państwowej polityki okresu przejściowego» wprost wykorzeniają wszystko, co władze Ukrainy powinny wykonać zgodnie z mińskimi porozumieniami. Ukraińskie władze wprost nie chcą ich wykonać. Ustawy, które już są przyjęte, nie pozwalają wykonać tego, co Ukraina zobowiązała się wykonać szczególnie w odniesieniu do specjalnego statusu Donbasu, włącznie z prawami językowymi i kulturowymi, w odniesieniu do amnestii i organizacji swobodnych wyborów w Donbasie pod nadzorem Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE).
To zdumiewające, że my te fakty, które mówią same za siebie, którym nie można ani zaprzeczyć, ani ich kwestionować, przedstawiamy naszym zachodnim kolegom. Zrobiliśmy to niedawno, podczas wizyty kanclerz Federalnej Republiki Niemiec Angeli Merkel w Federacji Rosyjskiej. Oni nie mogą nic odpowiedzieć, ale nadal ślepo wspierają władze ukraińskie w ich próbach utrzymania zainteresowania własnym krajem, nawet nie krajem, ale rządem, który wszelkimi możliwymi sposobami błaga Zachód o jakieś ustępstwa, pieniądze, polityczne gesty wsparcia.
«Platforma Krymska» to nieprawdziwe wydarzenie. Prawdziwą rzeczą jest to, co widziałem dzisiaj w Wiedniu, kiedy złożyłem wieniec pod pomnikiem żołnierzy radzieckich, którzy wyzwolili Wiedeń i zawiesili austriacką flagę na miejscowym magistracie. To było prawdziwe i to, w jaki sposób została zorganizowana warta honorowa. Podziękowałem już A.Schallenbergowi za tak troskliwy stosunek do naszej wspólnej historii.
Jeśli są ludzie, którzy chcą zajmować się wirtualna polityką, to im nie potrzeba żadnej pandemii, oni i tak będą się taką polityką zajmować. A jeśli my chcemy zajmować się realną polityką, to należy kierować się realiami. Mnie tu zapoznali z tymi postanowieniami, które były przyjęte w Kijowie. Tam są żądania, żeby Rosja niezwłocznie wpuściła przedstawicieli rozlicznych międzynarodowych organizacji, które powinny popatrzeć, jak szanuje się i przestrzega praw człowieka na Krymie (to niezrozumiałe dla niezorientowanych, dla tych, którzy nie chcą znać faktów). Dla tych, którzy zajmują się faktami – jest to dobrze znana sprawa, że wielokrotnie zapraszaliśmy specjalnych przedstawicieli zarówno OBWE, Rady Europy, jak i ONZ, aby przyjechali i zobaczyli, jak mają się sprawy z prawami człowieka na Krymie. Zdecydowana większość z nich mówi, że «chętnie przyjedzie na Krym», lecz oni powinni przyjechać z terytorium Ukrainy. Pytamy ich: czy oni zajmują się prawami człowieka czy politycznymi grami? Jeśli prawami człowieka, to przylatujcie chociaż wprost na Krym, chociaż przez krymski most z terytorium Rosji przyjeżdżajcie i zobaczcie wszystko własnymi oczami. I ci, którzy przyjeżdżają, doskonale zdają sobie sprawę z tego, co się faktycznie wydarzyło i co nadal dzieje się na Krymie. А ci, którzy chcą podtrzymywać ten oto niepojęty reżim w Kijowie, powinni zadeklarować: «my chcemy, żeby Kijów był górą w tym sporze». To ślepa uliczka. Wszyscy to rozumieją, ale oto ta solidarność, pokazana przez członków NATO i UE na przedwczorajszym wydarzeniu, które wyglądało na spektakl, nigdy nie zaginie. To źle pojęta solidarność. My nic z tym nie możemy zrobić.
Jeszcze jeden aspekt. Ja także mówiłem o nim Alexandrowi Schallenbergowi i wielu moimi zachodnimi partnerami z UE. UE postanowiła nie wydawać wiz Schengen mieszkańcom Krymu. Jeśli na Krymie było swobodne wyrażenie woli, to jego mieszkańcy są karani (z pogwałceniem konwencji międzynarodowych) za poglądy polityczne, za głosowanie za powrotem Krymu do Rosji. To jest to, o czym my mówimy. I to, co było istotą sprawy. Lecz nawet, jeśli spojrzeć z punktu widzenia Zachodu i autorów tej kijowskiej «deklaracji», która była przedwczoraj podjęta, załóżmy, hipotetycznie, że to była aneksja. Co zatem mają z tym wspólnego obywatele Krymu i ich prawa do uzyskania wizy Schengen i podróżowania po Europie? Jeśli to była aneksja, to nikt ich nie pytał. Przyszli uzbrojeni ludzie i «zdobyli» półwysep. A za co karać ludzi? To znaczy, bez względu na to, z której strony spojrzeć – albo z punktu widzenia naszej logiki, która odzwierciedla rzeczywistość, albo z punktu widzenia wydumanej logiki Kijowa i Zachodu, obywatele Krymu są karani za nic.
Dlatego przyjeżdżajcie. Zapraszam Pana i wszystkich obecnych tu dziennikarzy. Jesteśmy gotowi przywieźć was na Krym, wszystko wam pokazać, nie ograniczając was w waszych kontaktach. Przyjeżdżajcie. To będzie lepsze niż słuchanie na odległość jakichś ocen nie mających nic wspólnego z realiami.
Pytanie: Czy w obecnych warunkach możliwe jest wzajemne uznawanie świadectw szczepień między Rosją i Austrią? Przyczyniłoby się to do odnowienia wymiany zarówno kulturalnej, biznesowej, jak i humanitarnej.
Oto Pan teraz zaprosił dziennikarzy, а jak by Rosja patrzyła na przyjazd austriackiej delegacji na Krym?
Siergiej Ławrow: Byłbym obiema rękami «za». Im więcej ludzi przyjeżdża na Krym, tym bardziej obiektywne staje się ich postrzeganie tego, co dzieje się na półwyspie, w tym regionie Federacji Rosyjskiej.
Postaram się częściowo odpowiedzieć na pytanie skierowane do Alexandra Schallenberga: «Czy Austria chce wysłać delegację i zobaczyć na własne oczy, co się tam dzieje?» Jestem przekonany, że Austria tego chce. Ale na ile Austria będzie gotowa naruszyć europejską solidarność, tego nie wiem.
Jeśli chodzi o akceptację szczepionek, jest to możliwe. Każdy kraj UE może zrobić dokładnie to, co zrobiły Węgry, nie czekając na oficjalną decyzję Europejskiej Agencji Leków.
***
Nie chcę być niegrzecznym gościem. Ważną wypowiedź wygłosił Alexander Schallenberg. Proszę zauważyć, że Minister Spraw Zagranicznych Austrii nie chce się dowiedzieć, co tak naprawdę dzieje się na Krymie. Ale nadal zapraszam go do Moskwy i do innych naszych miast, w tym na Krym.
















