Посольство России в Польше

Президент России

МИД России

Яндекс.Метрика

Newsy

Powrót

Ze stenogramu konferencji prasowej po rozmach Prezydenta Rosji Władimira Putina i Kanclerz Niemiec Angeli Merkel, Moskwa, 20 sierpnia 2021 r.

Władimir Putin: Szanowni Koledzy! Panie i Panowie!

Nasze dzisiejsze rozmowy z Panią Kanclerz tradycyjnie przebiegały w konstruktywnej, rzeczowej atmosferze.

Omówiliśmy szczegółowo, w tym z udziałem delegacji, stan i perspektywy rozwoju stosunków rosyjsko-niemieckich oraz wymieniliśmy poglądy na szeroki zakres tematów.

Jak Państwo wiedzą, ta wizyta Pani Merkel ma szczególny charakter ze względu na to, że po planowanych na wrzesień wyborach parlamentarnych w Republice Federalnej Niemiec ma ona zamiar ustąpić ze stanowiska Kanclerza. Chcę jednak od razu powiedzieć: Pani Merkel zawsze będzie w Rosji mile widzianym gościem.

Nie może nie budzić szacunku fakt, że Angela Merkel stała na czele rządu Republiki Federalnej Niemiec przez całe 16 lat, pewną ręką kierowała jednym z największych, wiodących państw w Europie i słusznie zalicza się do największych autorytetów wśród przywódców europejskich i światowych.

W ciągu wielu lat naszej współpracy udało nam się wypracować dobre stosunki zawodowe. Utrzymywaliśmy regularne kontakty, byliśmy w stałym kontakcie, omawialiśmy aktualne kwestie dwustronne i dążyliśmy do koordynacji stanowisk w zakresie polityki globalnej.

Oczywiście nasze poglądy nie zawsze się pokrywały, ale dialog między nami był szczery i rzeczowy, zorientowany na szukanie kompromisów i rozwiązywanie najtrudniejszych kwestii.

Podkreślam, że Niemcy są dla Rosji jednym z priorytetowych partnerów, zarówno pod względem politycznym, jak i gospodarczym.

Mówiąc o rosyjsko-niemieckich stosunkach handlowych i gospodarczych, pomimo koronawirusa, który w dalszym ciągu stanowi poważną przeszkodę w całkowitym przywróceniu kontaktów biznesowych, wzajemne obroty handlowe w końcu zaczęły rosnąć. W okresie od stycznia do maja br. ich wskaźnik zbliżył się do 33%, przekraczając 21 mld dolarów. Wzajemne inwestycje kapitałowe osiągnęły natomiast poziom 30 mld dolarów.

W latach 2020‑2022 odbędą się poświęcone gospodarce i zrównoważonemu rozwojowi Rok Rosji w Niemczech i Rok Niemiec w Rosji. Podczas związanych z nimi licznych wydarzeń biznesmeni i przedsiębiorcy z obu krajów aktywnie komunikują się ze sobą i uzgadniają cały szereg wspólnych perspektywicznych projektów w dziedzinie handlu, przemysłu i rolnictwa.

Mamy również kilka znanych wszystkim dużych projektów, które są właśnie na etapie realizacji i liczymy na to, że to nie są ostatnie projekty.

Oczywiście, w toku dzisiejszych rozmów poruszyliśmy wiele palących kwestii polityki międzynarodowej.

Ze względu na szybki rozwój sytuacji w Afganistanie, nadaliśmy temu tematowi wysoki priorytet. Talibowie kontrolują obecnie prawie całe terytorium kraju, w tym stolicę. Takie są realia i właśnie te realia należy wziąć pod uwagę, aby uniknąć upadku państwa afgańskiego.

Należy skończyć z nieodpowiedzialną polityką narzucania cudzych wartości z zewnątrz i dążeniem do budowania w innych krajach demokracji według obcych wzorów, bez względu na specyfikę historyczną, narodową czy religijną, całkowicie ignorując tradycje, według których żyją inne narody.

Znamy Afganistan, znamy go dobrze, przekonaliśmy się, jak zorganizowany jest ten kraj i jak bezproduktywne są próby narzucania mu nieznanych form rządu i życia społecznego.

Wszelkie tego typu społeczno-polityczne „eksperymenty” jeszcze nigdy się nie udały i prowadziły jedynie do niszczenia państw i degradacji ich systemów politycznych i społecznych.

Jednocześnie widzimy, że talibowie już ogłosili zakończenie działań wojennych, zaczęli przywracać porządek publiczny i obiecali zagwarantować bezpieczeństwo lokalnym mieszkańcom i zagranicznym misjom dyplomatycznym. Mam nadzieję, że to wszystko zostanie wprowadzone w życie.

Proces ten powinien być ściśle monitorowany przez społeczność międzynarodową pod koordynacją Rady Bezpieczeństwa ONZ.

I jeszcze jedna kwestia: naszym zdaniem szczególnie ważne jest teraz uniemożliwienie terrorystom wszelkiego rodzaju przedostawania się na terytoria państw sąsiadujących z Afganistanem, między innymi pod postacią uchodźców.

Spośród innych tematów międzynarodowych obszernie poruszyliśmy kwestie związane z uregulowaniem na terytorium południowo-wschodniej Ukrainy. Jak Państwo wiedzą, Pani Kanclerz Merkel zrobiła wiele, by pomóc w rozwiązaniu wewnętrznego kryzysu ukraińskiego. Od samego początku brała udział w formacie normandzkim, wszyscy razem szukaliśmy możliwości przywrócenia pokoju w Donbasie.

Niestety, nie udało się tego jeszcze osiągnąć. Strony rosyjska i niemiecka wyraziły dziś poważne zaniepokojenie wzrostem napięcia na linii kontaktu. Rozmawialiśmy na ten temat i mam nadzieję, że dyskusja ta będzie kontynuowana w najbliższym czasie. Od początku sierpnia zanotowano ponad tysiąc przypadków naruszenia zawieszenia broni, codziennie ostrzeliwane są miejscowości w Donbasie.

Niepokoi również fakt, że Ukraina przyjęła szereg ustaw i aktów wykonawczych, które są z natury sprzeczne z porozumieniami mińskimi. Wydaje się, że władze tego kraju postanowiły zasadniczo odrzucić pokojowe rozwiązanie tej sytuacji. W związku z tym ponownie zwracamy się do Pani Kanclerz, również w kontekście jej zbliżającej się wizyty w Kijowie, o wpłynięcie na stronę ukraińską, aby wypełniła wszystkie swoje wcześniejsze zobowiązania.

Rozmawialiśmy również, oczywiście, o sytuacji wokół Białorusi, Pani Kanclerz także poruszyła ten temat. Uważamy, że sprzeczności wewnątrz społeczeństwa białoruskiego mogą zostać rozwiązane jedynie w ramach konstytucyjnych i prawnych oraz wyłącznie przez samych Białorusinów, bez ingerencji z zewnątrz.

Omawiając sytuację wokół irańskiego programu jądrowego, Pani Kanclerz i ja wyraziliśmy nadzieję, że po utworzeniu nowego rządu w Iranie będą kontynuowane energiczne wysiłki na rzecz utrzymania wspólnego kompleksowego planu działania. Poinformowałem Panią Kanclerz o mojej ostatniej rozmowie telefonicznej z nowo wybranym prezydentem Iranu.

Jak wszyscy państwo wiedzą, Pani Kanclerz Merkel stara się pomagać w uregulowaniu konfliktu w Libii. W styczniu ubiegłego roku wziąłem również udział w zorganizowanej z inicjatywy Pani Kanclerz berlińskiej konferencji w sprawie Libii, której decyzje pozwoliły poprawić sytuację „na lądzie”.

Obecnie uważamy, że społeczność międzynarodowa powinna w dalszym ciągu angażować się w dialog ze wszystkimi wpływowymi siłami politycznymi w Libii, aby utrzymać i rozwijać ten pozytywny impuls, którego jeszcze nie udało się osiągnąć.

Opowiedzieliśmy naszym niemieckim partnerom o naszej wizji sytuacji w Syrii. Na większości terytorium tego kraju przestrzegane jest zawieszenie broni i trwa odbudowa zniszczonej gospodarki i infrastruktury, ale zagrożenie terrorystyczne wciąż się utrzymuje. Sytuacja społeczno-gospodarcza Damaszku pozostaje trudna również z powodu nałożonych na niego bezprawnych sankcji oraz pandemii koronawirusa.

Przywiązujemy wielką wagę do przyjętej w lipcu rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ nr 2585 w sprawie kompleksowej pomocy humanitarnej dla Syrii. Było to w dużej mierze wynikiem porozumień osiągniętych podczas czerwcowego szczytu rosyjsko-amerykańskiego w Genewie. Mamy nadzieję, że kraje europejskie, w tym Republika Federalna, również przyłączą się do wysiłków na rzecz pomocy narodowi syryjskiemu.

Na zakończenie chciałbym jeszcze raz podziękować Pani Kanclerz za naszą wspólną owocną pracę – nie tylko w toku dzisiejszych rozmów, lecz również przez wszystkie poprzednie lata. Powtórzę, Pani Merkel będzie zawsze mile widziana w Rosji.

Dziękuję za uwagę.

Pytanie (w tłumaczeniu): Dziś mija rocznica próby otrucia Aleksieja Nawalnego. Opublikował on własny artykuł, w którym domaga się walki z korupcją, ponieważ jest ona korzeniem wszelkiego zła. Co Pan sądzi o tej propozycji? Żąda on, na przykład, wprowadzania sankcji przeciwko oligarchom z Pana otoczenia.

Władimir Putin: Jeśli chodzi o wspomnianą przez Pana postać, to nie została ona skazana za działalność polityczną, lecz za przestępstwo przeciwko zagranicznym partnerom.

Jeśli chodzi o działalność polityczną, nikt nie powinien ukrywać się za działalnością polityczną w celu realizacji projektów biznesowych, tym bardziej z naruszeniem prawa. To jest pierwsza część mojej odpowiedzi.

Druga, która dotyczy opozycji niesystemowej, jest następująca – nie widzę, żeby w krajach zachodnich, w Europie i w Stanach Zjednoczonych, wystarczy wspomnieć ruch Occupy Wall Street czy też ruch „żółtych kamizelek” we Francji, żeby ci ludzie otrzymali jakieś szczególne wsparcie, próbując wejść do organów reprezentacyjnych władzy, w tym parlamentu. Czegoś takiego nie obserwujemy. Co więcej, kiedy po słynnych wyborach w Stanach Zjednoczonych ludzie wchodzili do Kongresu z żądaniami politycznymi, wytoczono przeciwko nim ponad sto spraw karnych. A sądząc po stawianych im zarzutach, grożą im długie wyroki więzienia – od 15 do 20‑25 lat, a może nawet więcej. Aby być całkowicie obiektywnym, chciałbym Państwa poprosić o zwrócenie uwagi również na tę stronę problemu.

Jeśli chodzi o nas, to nasz system polityczny rozwija się i wszyscy obywatele Federacji Rosyjskiej mają prawo do wyrażania własnych opinii na tematy polityczne, tworzenia organizacji politycznych i uczestniczenia w wyborach na wszystkich szczeblach. Ale musi się to odbywać w ramach obowiązującego prawa i Konstytucji. Zrobimy wszystko, aby sytuacja w Rosji była stabilna i przewidywalna. Rosja wyczerpała swój limit rewolucji już w XX wieku. Nie chcemy więcej rewolucji, chcemy ewolucyjnego rozwoju naszego społeczeństwa i państwa. Mam nadzieję, że tak się stanie. A jeśli chodzi o orzeczenia organów sądowych Federacji Rosyjskiej, proszę odnosić się do nich z należnym szacunkiem.

Walka z korupcją jest bardzo ważną kwestią, ale nie powinna być ona wykorzystywana w charakterze narzędzia do walki politycznej. Wiemy bardzo dobrze, i Państwo również to wiedzą, że ten zestaw narzędzi jest wykorzystywany do osiągania celów politycznych, a nawet jest zalecany do osiągania celów politycznych przez organizacje, które kierują działalnością tego rodzaju ludzi. Chociaż walka z korupcją sama w sobie jest niezwykle ważna, poświęcamy jej wiele uwagi, przywiązujemy do niej wielką wagę i zrobimy wszystko, aby wykorzenić korupcję w najszerszym znaczeniu tego słowa.

Ogólnie rzecz biorąc, z korupcją powinni walczyć ludzie, którzy sami nienagannie przestrzegają prawa. Jest to jeden z najważniejszych warunków, aby ta walka była skuteczna.

Pytanie: Jak na tle tego, co dzieje się teraz w Afganistanie, jak ocenia Pan wynik 20‑letniej operacji Stanów Zjednoczonych i sojuszników? Czy możemy nazwać to całkowitą porażką i czy stanie się to okazją do rewizji podejścia zbiorowego Zachodu, na czele z USA, do demokratyzacji krajów trzecich z zewnątrz?

Władimir Putin: Jeśli chodzi o operację w Afganistanie, to z pewnością nie można jej nazwać sukcesem. Ale trzymanie się tego punktu i mówienie o tym jako o porażce nie leży w naszym interesie.

Zależało nam na tym, aby sytuacja w kraju była stabilna. A dzisiaj jest taka, jaka jest. Myślę, że wielu polityków na Zachodzie zaczyna zdawać sobie sprawę z tego, co powiedziałem na wstępie, a mianowicie, że nie można narzucać z zewnątrz standardów życia i zachowania politycznego innym krajom i narodom, bez uwzględnienia ich specyfiki – ich składu etnicznego, ich tradycji religijnych i historycznych. Wydaje mi się, że ta świadomość powinna w końcu przyjść i stać się jedną z praktycznych instrukcji do wdrażania prawdziwej polityki.

Widzieliśmy, co się działo w okresie tak zwanej arabskiej wiosny, a teraz w Afganistanie. Potrzebujemy jednak, aby wszyscy nasi partnerzy uczynili z tego uniwersalną zasadę – aby traktowali naszych partnerów z szacunkiem i byli cierpliwi, jeśli coś im się podoba lub nie, aby mimo wszystko pozostawiali tym narodom prawo do decydowania o własnym losie, niezależnie od tego, jak długo są na drodze do demokratyzacji swoich krajów i jak bardzo podoba im się lub nie podoba to, co się tam dzieje, – poprzez budowanie dobrosąsiedzkich stosunków i szanowanie wzajemnych interesów na arenie międzynarodowej.

Myślę, że to jest lekcja z Afganistanu, a my, wraz z naszymi innymi partnerami – zarówno Stanami Zjednoczonymi, jak i krajami europejskimi – my, to Rosja, musimy zrobić wszystko, aby zjednoczyć dziś wysiłki w celu wsparcia Afgańczyków, normalizacji sytuacji w tym kraju i nawiązania z nim dobrosąsiedzkich stosunków.

Pytanie (w tłumaczeniu): Mam do Pana pytanie, Panie Prezydencie. Czy po zakończeniu budowy Nord Stream 2 gwarantuje pan, że będzie istniał tranzyt gazu przez Ukrainę, a jeśli tak, to czy będzie on kontynuowany nawet po odejściu Pani Merkel z urzędu kanclerza?

Władimir Putin: Zgadzam się z Panią Kanclerz w kwestii porozumień mińskich i formatu normandzkiego. Nie mamy żadnego innego narzędzia do osiągnięcia pokoju i uważam, że należy to traktować z wielką uwagą i szacunkiem, nawet jeśli nie osiągnęliśmy jeszcze ostatecznych celów uregulowania.

Porozumienia mińskie zostały zapisane w odpowiedniej rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ i w tym sensie zyskały formę normy prawa międzynarodowego.

Niepokoi nas to, że strona ukraińska na oficjalnych rozmowach mówi prasie jedno, a wewnątrz kraju coś innego. W rzeczywistości – chcę to podkreślić, wystarczy spojrzeć na wypowiedzi najwyższych urzędników państwowych – mówią oni, że nie zamierzają wdrażać porozumień mińskich.

Poinformowałem dzisiaj Panią Kanclerz, że rząd Ukrainy przedstawił kolejny projekt ustawy. I jeżeli ustawa ta zostanie przyjęta – proszę przeczytać, to nie jest tajny dokument, na pewno został opublikowany na stronie internetowej – to będzie to oznaczało faktycznie jednostronne wycofanie się Ukrainy z procesu mińskiego. Bo nie tylko elementy są tam sprzeczne z porozumieniami mińskimi, cały dokument jest sprzeczny z porozumieniami mińskimi. Oznaczałoby to de facto wycofanie się Ukrainy z tych umów. Mam nadzieję, że Pani Kanclerz podczas swojej wizyty wywrze jakiś wpływ, nacisk na władze Ukrainy i ta ustawa nie zostanie przyjęta.

A teraz w kwestii tranzytu gazu. Tak, Pani Kanclerz zawsze trzymała się tego stanowiska. Zawsze, chcę to podkreślić. Również w toku budowy, która dobiega końca, pozostało jeszcze 44, chyba 45 kilometrów. (zwracając się do A. Millera) Ile, Aleksieju, 15? Pozostało piętnaście kilometrów po morzu – można uznać, że projekt jest bliski ukończenia. Pani Kanclerz zawsze jednak podnosiła kwestię kontynuacji tranzytu przez terytorium Ukrainy nawet po rozwiązaniu umowy tranzytowej.

Pierwsza rzecz, jaką chcę powiedzieć w tym zakresie, jest następująca. Po pierwsze, Pani Kanclerz ponownie poruszyła tę kwestię podczas dzisiejszych rozmów. Zapewniłem Panią Kanclerz, że wypełnimy wszystkie nasze zobowiązania wynikające z umowy tranzytowej nawet po jej odejściu z urzędu. Rosja będzie wykonywać wszystkie swoje zobowiązania. Robimy to teraz i będziemy to robić nadal.

Następna kwestia. Nord Stream 2: ten, kto mówi, że jest to proces polityczny, myli się lub próbuje kogoś wprowadzić w błąd. Jest on o dwa tysiące kilometrów krótszy od tranzytu ukraińskiego. I to jest nowoczesny, przyjazny dla środowiska system, to nie są puste słowa, to jest nowy sprzęt, który zmniejsza emisję dwutlenku węgla wielokrotnie, według mojej wiedzy, że nawet pięciokrotnie, podczas tranzytu naszych węglowodorów do Europy. My wszyscy powinniśmy to wiedzieć i rozumieć. I jest to znacznie tańsze niż tranzyt przez kanał ukraiński.

Ale jesteśmy gotowi, i chcę to powtórzyć, mówiłem to już publicznie i chcę podkreślić, że jesteśmy gotowi na tranzyt gazu przez Ukrainę również po 2024 roku. Musimy jednak zrozumieć, na jaki termin i w jakim zakresie. W tym celu musimy uzyskać odpowiedź, również od naszych europejskich partnerów, ile są skłonni od nas kupić. To oczywista rzecz.

Nie możemy podpisać umowy tranzytowej, jeśli nie mamy kontraktów na dostawy dla naszych odbiorców w Europie. A biorąc pod uwagę „zieloną” agendę, która jest już w zasadzie realizowana w Europie, pojawia się pytanie, czy i ile gazu będzie się od nas w ogóle kupować. To jest temat do dyskusji.

W każdym razie jest to kwestia czysto komercyjna, mam na myśli jeszcze inny element – stan techniczny samego systemu rurociągów. Ale, powtarzam, jesteśmy gotowi nie tylko do dyskusji, jesteśmy również gotowi, żeby iść w tym kierunku. Dotyczy to w szczególności dostaw do Europy Południowej. Zużywane ilości rosną i miejmy nadzieję, że będą rosły w najbliższych latach. Niemieccy i europejscy konsumenci nie mają dziś innego bardziej niezawodnego źródła niż rosyjski gaz.

Pytanie: Panie Prezydencie! Pani Kanclerz!

Przez te 16 lat pozostawali Państwo w bliskim kontakcie: często się Państwo spotykali, rozmawiali przez telefon. W ciągu tych 16 lat w stosunkach rosyjsko-niemieckich były różne chwile, zarówno negatywne, jak i pozytywne. Ale jak Pan ocenia ogółem wyniki tych 16 lat i jaką przyszłość stosunków rosyjsko-niemieckich Pan widzi?

Władimir Putin: Pytanie to nie jest zbyt poprawne. Nie mogę oceniać działalności kanclerza, może to zrobić tylko naród niemiecki, także w toku nadchodzących wyborów do Bundestagu.

To prawda, stosunki między nami układały się różnie. Podkreśliliśmy teraz, że mamy różne podejścia do oceny różnych sytuacji. Niemniej jednak zakres naszej współpracy na przestrzeni tych lat, pomimo wszystkich trudności, z którymi się stykaliśmy w tym dość długim okresie, zwiększył się, stał się bardziej intensywny.

Rozmawialiśmy dziś o komponencie gospodarczym. Republika Federalna Niemiec jest naszym drugim po Chinach największym partnerem handlowym. Ponad siedem miliardów dolarów... Zainwestowaliśmy w Republice Federalnej około 7,5 miliarda dolarów, nawet 9,5 miliarda, a nasi niemieccy partnerzy zainwestowali 18 miliardów dolarów. Niemieckie firmy działają przy tym głównie w sferze produkcji, w realnej produkcji. Doceniamy to.

Pani Kanclerz poruszyła dzisiaj pewne konkretne kwestie związane – rozumiem to, ja również to robię ze swojej strony – z zabezpieczeniem interesów niemieckiego biznesu na rynku rosyjskim. Dotyczy to głębokiej lokalizacji produkcji i tak dalej. Ale to wszystko są sprawy bieżące. Ogólnie rzecz biorąc, zakres i jakość naszych wzajemnych stosunków kardynalnie się zmieniły, z pewnością na lepsze. Chciałbym wyrazić nadzieję, że ta tendencja utrzyma się również po wyborach, po zmianie rządu.